Prace na Kilińskiego 114 są na ostatniej prostej. Elewacja odzyskuje estetyczny wygląd, a wraz z postępem robót w najbliższym czasie powinien rozpocząć się demontaż rusztowań. Całość ma być gotowa jeszcze w 2026 roku. To prywatna nieruchomość, ale jej właściciel korzysta z miejskiego dofinansowania na ratowanie i odnawianie zabytków w Łodzi.
Tylko w 2026 roku Łódź przeznaczyła 5 mln zł na wsparcie remontów 16 prywatnych historycznych nieruchomości. Miasto pokrywa część kosztów prac, dzięki czemu zmieniają się nie tylko należące do niego kamienice, ale również budynki pozostające w prywatnych rękach.
Ponad 130 lat historii przy Kilińskiego 114
Historia posesji sięga co najmniej końca XIX wieku. W Archiwum Państwowym zachowała się dokumentacja z 1891 roku dotycząca budowy przy ówczesnej ul. Widzewskiej, dzisiejszej Kilińskiego murowanego warsztatu stolarskiego Ryszarda Scholtza. W dokumentach tej inwestycji pojawia się również nazwisko Hilarego Majewskiego, jednego z najważniejszych architektów w historii Łodzi. To jednak dopiero początek historii tego adresu. Z 1914 roku pochodzi dokumentacja dotycząca budowy na posesji piętrowego, murowanego budynku dla Towarzystwa „Lutnia”. W kolejnych latach Kilińskiego 114 wpisało się również w przemysłową historię miasta. W 1920 roku pod tym adresem działała firma Henryka Herszenberga i Jakóba Sirkisa. Kilka lat później swoją fabrykę miała tutaj firma Bracia Tytowscy, produkująca wyroby włókiennicze.
Prywatne zabytki zmieniają się z pomocą Łodzi
Kilińskiego 114 jest jednym z 16 prywatnych zabytków, których odnowienie w 2026 roku wspiera finansowo Łódź. Program działa od 2018 roku. W tym czasie miasto przeznaczyło ponad 28,6 mln zł na prace przy prywatnych zabytkach. Dzięki tym pieniądzom przeprowadzono już 124 remonty w 91 historycznych budynkach. Przy Kilińskiego 114 najważniejsze prace przy elewacji zbliżają się już do finału. Wkrótce rusztowania powinny zacząć znikać, odsłaniając efekty remontu.
